21 mar 2011

work in progress

przesilenie dało mi się we znaki. zimowo-wiosenne, wstrętne, chandrowate. ale już po trochu wracam do siebie i wklejam fotki nowej biżuterii. wydaje mi się jakaś inna, bo do tej pory gustowałam w srebrze i minerałach. teraz polubiłam metal w kolorze zaśniedziałej miedzi i mosiądzu, kwieciście nazywane antyczną miedzią i antycznym złotem. surowiec na pewno mniej kosztowny, niż srebro, ale wcale nie mniej urokliwy. inny po prostu. mi się podoba :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz