30 mar 2010

na szyję - po przerwie


po przerwie, podczas której robiłam mnóstwo różnych rzeczy powróciłam do tworzenia biżuterii. w ciągu ostatnich miesięcy odkryłam i zachorowałam na scrapbooking, odwiedziłam targi Amberif, urządziłam sypialnię, salon i pokój do pracy, rozmiłowałam się w filcowaniu na sucho, poznałam nowe seriale, które wchłonęłam całymi sezonami i zyskałam jedną przyjaciółkę :) robiłam też biżuterię, jednak nie wszystkie egzemplarze zostały sfotografowane, zanim pojechały "w świat".
naszyjnik wykonałam z kul ceramiki w kolorze popielatym i zielonym, oraz pięknych okazów turkusu afrykańskiego (chociaż kto wie, czy to nie jest jednak lakierowana chryzokola). oczywiście upchnęłam też moją ukochaną muszlę tęczową. całość wykończona jest satynowymi elementami ze srebra przypominającymi trochę pączki z dziurką oraz perłowym rzemykiem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz